wtorek, 28 lipca 2015

Pod letni wpoczynek


Polecam dobrą lekturę. Tekst z szuflady napisany w kwietniu 2014.

Listy z podróży do Ameryki
Najlepsza książka Sienkiewicza jaką czytałem . I najlepsza polska książka reporterska jaką miałem w rekach . Sienkiewicz jakiego nie znałem – autoironiczny , filozofujący , z hipisowskimi ciągotami ( nie dziwota w końcu de facto hipisizm powstał w USA ) . Fascynacja dynamiką , energią i swobodą „kresowych Amerykanów” potrafiący jednak dostrzec ciemne strony ekspansji USA – niszczenie dziewiczej przyrody na masową skalę i gnębienie Indian . A więc jednak trochę hipis J Bardzo in plus , że dostrzegał zagrożenia , gdy jeszcze prerie były pełne bizonów , a w Arizonie żyły obok pum jaguary . Księgę przyjemnie się czyta . Ponieważ to zbiór korespondencji można z powodzeniem dawkować ją sobie stopniowo , czytać ciągiem , czytać na wyrywki . Nie ma gawędowego stylu jaki u Kapuścińskiego męczy czasem . To czysty reportaż z czasów przed fejsbukiem,  a nawet przed radiem – listy po prostu . No i największy atut – absolutnie zjawiskowe opisy przyrody , które nie nużą . Plastycznie oddaje spalone słońcem  prerie Nebraski , plaże nad Pacyfikiem ( wtedy jeszcze puste J ) , pustynie Arizony , górskie tajgi i lasostepy Wyomingu , przypominające jego rodzinne Podlasie mozaiki czarnych borów, bagien i pól nad Wielkimi Jeziorami , dziką bujność na wpół podzwrotnikowych jarów w Kalifornii . Swoją drogą pobyt na Old West miał niewątpliwie wpływ na opisy Dzikich Pól w „Trylogii” . Polecam zarówno neo - hipisom jak i miłośnikom amerykańskiej wersji konserwatywnego –liberalizmu J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz