środa, 10 stycznia 2018

Wilk z Bałkanów


   Ostatnio pisałem o Polaku, który został bohaterem partyzantki na Bałkanach. Warto w tym kontekście przypomnieć o człowieku z Bałkanów, który został bohaterem AK. Kapitan Dragan Sotirović był Serbem. W stopniu kapitana wziął udział w obronie Jugosławii w 1941 r. Później był partyzantem czetnickim. Pełnił służbę jako adiutant samego przywódcy Czetników gen. Dragoljuba Michajlovicia  Dostał się do niewoli niemieckiej. W 1942 trafił do niewoli. Nie wiem czemu nie został rozstrzelany, ani wysłany do obozu koncentracyjnego tylko został zwykłym jeńcem. Zapewne wpływ miało na to skomplikowane stosunki między Czetnikami a Niemcami. Jest to temat na tyle zawiły, że dygresja zajęła by dwie strony. A więc powiem tylko tyle, że trafił do zwykłego obozu jenieckiego w Stryju. Uciekł z niego w styczniu 1944. Udał się pod opiekę AK. Przyjął pseudonim "Draża". Tam szybko odkryto jego kompetencje. Został zastępcą dowódcy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Na początku oddział liczy tylko 32 osoby by po kilku miesiącach osiągnąć stan ponad 800. Do oddziału przychodzili ochotnicy z wiosek, zdekonspirowani AK-owcy z Lwowa oraz Polacy - dezerterzy z Wermachtu do którego zostali siłą wcieleni. Walczył zarówno z Niemcami i ich kolaborantami jak i UPA. Brał też udział w brutalnej akcji odwetowej na ukraińska  wieś Szołomyje w okolicach Lwowa. Co warte zauważenia, wieś została spalona, ale na wyraźny rozkaz Sotirovicia, który dowodził akcją oszczędzano życie cywilów. "Draża" uważał wyrzynanie cywilów za czyn niegodny żołnierza a po za tym ciężki grzech. Nie wszyscy dowódcy AK mieli takie podejście. Wieś jednak spalono, co skutecznie zahamowało zapał banderowców do palenia i wyrzynania wsi polskich w tej okolicy. 







     W lipcu 1944 walczy o Lwów za co dostaje od Polaków Virtuti Militari i pochwały (wg. niektórych źródeł order) od Sowietów. W czasie walki odnosi rany, mimo to kontynuował dowodzenie. Jak to bywało podczas Akcji Burza oficerów AK po zwycięskiej walce zaproszono na rozmowy. Rozmowy kończyły się zwykle aresztowaniem. "Draża" jednak zdołał zbiec. Dołączył do Zgrupowania Warta AK. Oddziały te, liczące 1600 nieźle uzbrojonych żołnierzy przekroczyły Linię Curzona. Rozlokowały się na obszarze pomiędzy Leżajskiem, Rzeszowem, Brzozowem a Sanem. Sam Sotirović dowodził kopamnią D-14 w Batalionie D. Kwaterował w Lalinie koło Sanoka. W marcu 1945 zostaje aresztowany. Kolejny raz próbuje uciec. Skacze z okna i łamie nogę. Nie traci zimniej krwi i zdołał wmówić Sowietom, że jest Francuzem, który wraca z obozu jenieckiego w Odessie. Trafia do szpitala w Rzeszowie skąd zostaje odbity. Od kwietnia znów dowodzi partyzantami. Współpracuje z oddziałami polskiej  Samoobrony i partyzantami mjr. Antoniego "Zucha" Żubryda. Oddział walczy zarówno z Sowietami i polskimi komunistami jak i z UPA.

   W tym czasie, na przełomie zimy i wiosny 1945 Polacy, zarówno siły rządowe jak i antykomunistyczna partyzantka przeprowadzają na terenie dzisiejszego województwa podkarpackiego ofensywę przeciwko Ukraińcom. W mojej ocenie należy uznać ją nie za akcje odwetową tylko za klasyczną czystkę etniczną. Zamordowano kilka tysięcy osób, spalono szereg wsi, tysiące ludzi zmuszono do ucieczki na wschód. Nie można szukać symetrii między antypolską akcją UPA, a maskarami urządzonymi przez Polaków. Nie mniej takie masakry były, a wielu polskich partyzantów degenerowało się i zamieniało w rizunów. UPA oczywiście nie pozostała dłużna i też mordowało polskich cywilów i paliła polskie wsie. W tej sytuacji "Draża" stwierdza, że to wszystko jest bez sensu. Zaczyna negocjacje z UPA. W ich efekcie obie strony podpisują w Siedliskach (okolice Brzozowa) porozumienie. Zdarzyło się to 29 maja 1945 r. Na Podkarpaciu nie było wspólnych akcji Żołnierzy Wyklętych i UPA przeciwko komunistom tak jak w okolicach Hrubieszowa. Nie mniej rozejm zahamował przemoc etniczną. Sotirović awansuje na majora. Końcem czerwca 1945 r. przeprowadza ostatnią akcję. Na drodze w okolicach Domaradza zaatakował konwój sowiecki. Odbił krowy zrabowane podkarpackim chłopom. Zwięrzeta wróciły do swoich właścicieli. Później oddział majora został rozwiązany a on sam wyjechał na Ziemie Odzyskane a następnie na Zachód. Po wojnie mieszkał w róznych krajach, zajmował się m.in działalnością antykomunistyczną. Ostatecznie zamieszkał  w Monako pod nazwiskiem Jacques Roman. Co roku pielgrzymował na Górę Athos, to najsłynniejszego sanktuarium prawosławia w Europie. Podczas jednej z pielgrzymek w 1987 roku zmarł.



Sztandar 14 Pułku Ułanów



Prywatnie był trzykrotnie żonaty. Pierwsza żona zmarła w czasie wojny, drugą żoną była Polka , weteranka Powstania Warszawskiego. Po kilku latach rozwiedli się. Trzecią żoną była Szwajcarka. Sotirović miał jedno dziecko, z pierwszą żoną. Syna Michała.


P.S.


O rekonstrukcji nie mam czasu pisać. Napiszę jakoś niedługo. Warto jednak zauważyć, że w MON tygrysa zamieniono na psa. Pies złe zwierze nie jest, ale to nie tygrys. Inna rzecz , że pisowscy fanatycy niedługo uznają samego Kaczyńskiego za kreta WSI. Są to świry takie same jak Obywatele RP i tak należy ich traktować. Szyszko wróci sobie do leśniczówki i chyba dobrze. Książę Radzwiłł - nie ocenię jego ministrowania bo się na temacie nie znam.

wtorek, 9 stycznia 2018

Ballada o Tomo


Albo absurdy dekomunizacji



    Tadeusz Sadowski urodził się w 1922 we wsi Babica na Podbeskidzu. Żył sobie spokojnie, aż do września 1939. Był za młody by brać udział w obronie Polski. Podczas niemieckiej okupacji został wywieziony na roboty do Niemiec. Konkretnie do kamieniołomów w Austrii. Niedaleko granicy z okupowaną Jugosławią. Postanowił tam osłabiać okupanta poprzez sabotaż tj. celową złą pracę, uszkadzanie sprzętu itp. Hitlerowcy zauważali, że Sadowski nie chce pracować dla chwały Narodu Panów. Wysłali go więc do więzienia skąd jedyna droga wiodła na śmierć. To znaczy szybszą przed plutonem egzekucyjnym lub powolniejszą np. w sanatorium po niemiecku. Tadek jednak zdołał zbiec w góry do partyzantów. Partyzanci walczący pod czerwoną gwiazdą, ale walczyli z Niemcami. I bronili ludności cywilnej przed ekspedycjami karnymi. Z Niemcami walczyli jeszcze Czetnicy. Byli to zwolennicy Jugosławii przedwojennej. W tym okresie jednak coraz częściej byli bardziej zainteresowani walką o Wielką Serbię z komunistami, Albańczykami, Boszniakami i Chorwatami niż walką z III Rzeszą. Po za tym Serbów, a więc i Czetników właściwie prawie tu nie było. Sadowski  przystał więc do zwolenników Tito i przybrał pseudonim "Tomo". Zaczął partyzancką walkę. Szybko okazało się, że jest świetnym zwiadowcą i dywersantem. Awansował, zaczął dowodzić własną grupą komandosów. I to z sukcesami !  A to rozbił obóz koncentracyjny dla sowieckich jeńców, a to sparaliżował pracę największej w Europie kopalni rtęci, a to wyprowadził partyzantów z kotła. Najsłynniejszą akcją była ta z 22 kwietnia 1944. Wraz z 28 - osobową grupą specjalną przeniknął do jaskini pod zamkiem w miejscowości Postojna. W jaskiniach Niemcy zgromadzili ogromne ilości benzyny dla wojsk walczących na Bałkanach i we Włoszech. "Tomo" wysadził ją w powietrze - pożar trwał tydzień. Wycofał się niemal bez strat, tylko jeden partyzant został poparzony. O Sadowskim słoweńscy  górale zaczęli śpiewać (jak to na Bałkanach) epickie pieśni. I jak to bywa z bohaterami epickich pieśni szczęście wojenne pewnego dnia odwróciło się od naszego bohatera. Zginął 27 października 1944 podczas ataku na most broniony przez chorwackich kolaborantów. 



                       
                                            Słowenia, wiosna 1944. Partyzanci wkraczają do zdobytego miasta.



   Minęły lata i Sadowskiego uhonorowano nadając jego imię  szkole w jego rodzinnej Babicy. W 1993 w ramach oddolnej dekomunizacji nazwę szkoły zmieniono na "Poległym za Ojczyznę w latach 1939-1945". Tylko za co poległ Sadowski ? Chłopak gdy zginął miał 22 lata. Wcześniej w wieku 20 lat uciekł, w nieznane góry w obcym kraju. Miał nie przystać do partyzantów ? Co miał im powiedzieć, gdy ich spotkał ? "Brzydzę się wami komunistami tak samo jak Niemcami, rozstrzelajcie mnie, albo wydajcie Niemcom" ? Przy tym w samej Słowenii uznawany jest po dziś dzień za narodowego bohatera. A było nie było Słowenia to nasz sojusznik, słowiański kraj należący do UE i NATO. Słoweńcy oczywiście, po krótkiej wojnie, oddzielili się od Jugosławii w 1991 r. Nie zmienia to faktu, że Sadowski jest dla nich pogromcą Niemców. Niemców, których planem było zamienienie Słowian w niewolników. Nic nie wiadomo o tym by brał udział w mordowaniu "kontrrewolucjonistów", księży czy kułaków. Po prostu walczył z Niemcami. W AK czy NSZ walczyć nie mógł z prostego powodu - nie było ich w Jugosławii !!!




Partyzanci Tito w górach Bośni. 1943 r.




   Ogólnie to wrogiem dekomunizacji nie jestem. Jednak po przeczytaniu o tym jak "zdekomunizowano" szkołę w Babicy przypomniały mi się "genialne" pomysły takie jak np.  plan zburzenia pomnika - symbolu Rzeszowa. Oczywiście wszystkim poza częścią polityków PiS i  częscią pracowników IPN kojarzy się on z żeńskimi narządami rozrodczymi a nie bolszewizmem. Tak myślę, że za kilka lat powstanie w Polsce w końcu silna Antifa. Tylko, że powstanie nie dzięki Krytyce Politycznej tylko dzięki "antykomunistom". Tak osobiście, zainteresowałem się jako 13 latek historią antykomunistycznej partyzantki. Zaintesowałem ponieważ był to wtedy temat nie tyle zakazany, co temat  z gatunku "a po co wspominać jakieś stare dzieje". Mam takie podejrzenie, że 13 latkowie za kilka lat będą śmiać się z "Wyklętych", gdy nauczyciele będą ich zaganiać na "Akademię Ku Czci". To zawsze tak działa. Nie będzie już "Żołnierzy Wyklętych" tylko nudny państwowy kult i przesyt tematem. 

Zima - nie zima ?

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Dlaczego Rosja przegrywa swoją historię ? cz. 2


 Obiecałem Wam, że po Nowym Roku pojawi się dalsza część tego wpisu:  http://chutornik.blogspot.co.uk/2017/12/dlaczego-rosja-przegrywa-swoja-historie.html

  Związek Sowiecki wychodzi z II wojny światowej skrajnie wykrwawiony. Ginie od 1/10 do 1/5 populacji. Przy czym znaczną część ofiar wojny stanowią mężczyźni w wieku produkcyjnym. Straty materialne są straszliwe - w gruzach leżą miasta i wsie sowieckich republik zachodniej części Sojuza oraz spore obszary europejskiej części Rosji. Oczywiście gospodarka ratuje się niewolnikami pojmanymi podczas wojny i tuż po niej. Do łagrów trafiają nie tylko jeńcy niemieccy, japońscy, węgierscy, ale też cała masa cywilów. Na przykład w Rumunii porywano w jasyr Sasów (lokalnych Niemców). W  Polsce "Białych Polaków" ("członkowie band AK" itd.), ale też uprowadzono tysiące doświadczonych górników ze Śląska do robót przy odbudowie kopalń w Donbasie. Do obozów trafiała też część sowieckich żołnierzy, którzy przeżyli koszmar niemieckiej niewoli ( ponad 50 % śmiertelności ). Stalin uznawał ich za zdrajców ponieważ poddali się zamiast zginąć w walce , albo popełnić samobójstwo. Niewolnicy pomagają w  odbudowie  i rozbudowie  miast i przemysłu.



W ZSRR produkowano świetne czołgi, dobre buty dla "gwardyjskich" oddziałów. Niemal zapomniano o produkcji obuwia dla dzieci ...



   Na szeroką skalę Sowieci rabują też "zdobyte ziemie". Często mówi się, że może i szkoda Kresów, ale Ziemie Odzyskane były lepiej rozwinięte. To nie do końca prawda. Na Ziemiach Odzyskanych toczyły się zimą i wiosną 1945 ciężkie walki. Miejscowości, które ominęły walki były często rytualnie palone przez czerwonoarmistów. A przemysł ... To co przetrwało było wywożone do ZSRR. Zanim Armia Czerwona przekazała teren administracji polskiej "trofiejne otriady" systematycznie demontowały maszyny, zabierały dokumentacje, Ba ! Bywało, że wywożono tory i kolejową trakcję elektryczną. Władza była też bezlitosna wobec własnych poddanych. Bezwzględna eksploatacja wsi doprowadziła w latach 1946-1947 do kolejnej fali głodu. Stalin nie liczył się z suszą, kołchozy miały dostarczyć wyznaczonej ilości  ziarna na eksport. Na stepach Ukrainy, południowej Rosji i Mołdawii znów ludzie marli z głodu i chorób. Liczbę ofiar szacuje się na ponad milion. Ziarno na eksport jednak dostarczono. Przemysł ciężki odbudowano i rozbudowano. Szykowano się do kolejnej wojny światowej. 
   Jej preludium miała być wojna w Korei. Stalin użył tam nawet "Zielonych Ludzików" tj. pilotów świetnych MIG-ów - 15. Do kolejnej wojny światowej jednak nie doszło, a w 1953 umiera Stalin. Prawdopodobnie zabity przez szefa swojej tajnej policji Berię. Stalin miał zwyczaj zabijać każdego kolejnego szefa bezpieki. Zapewne to samo stało by się z Berią. Rodak "Wodza Postępowej Części Ludzkości" był jednak szybszy. Oczywiście miał plan objęcia władzy. I plan poprowadzenia polityki ZSRR zupełnie inaczej niż prowadził ją Stalin. Prawdopodobnie, gdyby to on objął pełnię władzy ZSRR istniał by po dziś dzień. O tym jaki był jego plan opowiem w następnym odcinku. W przyszły poniedziałek. 



P. S.

To nie tak, że nie doceniam wkładu Armii Czerwonej w pokonanie Hitlera. Pisałem o tym choćby tu: http://chutornik.blogspot.co.uk/2017/02/poznan-1945-taktyczny-sojusz.html i tu: http://chutornik.blogspot.co.uk/2017/08/stalingrad-w-pomieniach.html.  Co innego Iwan Siergiejewicz z 144 Dywizji , a co innego ZSRR i Stalin.


A takie obrazki

niedziela, 7 stycznia 2018

Przegląd na Trzech Króli cz. 2


Ciekawie o wojnie w Jugosławii

Szukając czegoś o wojnie w Jugosławii znalazłem tego videobloga:


15 odcinków - długo, ale warto ! Autor naprawdę się napracował, ma ogromną wiedzę, umie łączyć fakty i umie je przedstawiać. 


Nad Smoleńskiem nadal mgła

Jan M. Rokita pisze w "WSieci", że coraz mniej Polaków wierzy w "teorie o wybuchu". Ja wierzę, to znaczy uznaję, że prezydent Kaczyński mógł zginąć w zamachu. Rokitę, mnie i zapewne Was czytelnicy  denerwuje opieszałość prac komisji ds. katastrofy z kwietnia 2010 r. Warto zauważyć jednak, że owa komisja to nie jest taka sama komisja jak ta od Amber Gold czy reprywatyzacji. Jeśli faktycznie doszło do zamachu to znaczy, że państwo NATO-wskie zostało zaatakowane w kwietniu 2010 r. i NATO nie zareagowało. Podważało by to bardzo mocno wiarygodność sojuszu. Być może opieszałość pracy komisji to cena jaką płacimy za amerykańską brygadę w Polsce. Jeśli tak, to zbrodnią PO było nie tyle to, że po katastrofie śledztwo wyglądało jak wyglądało tylko to, że Putin wiedział , że może zaryzykować. Ktoś powie - to był skrajny hazard. Nie pierwszy i nie ostatni - ukochana Ojczyzna Putina kilkukrotnie przeprowadzała skrajnie hazardowe akcje. Choćby dla przykładu blokada Berlina w 1948, zestrzeliwanie amerykańskich samolotów przez północno  koreańskie MIG-i pilotowane przez sowieckich pilotów, czy kryzys na Kubie w 1962 r. Putin jest hazardzistą. To wszystko jednak tylko hipotezy. Co się stało w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. pozostaje największą tajemnicą w XXI wiecznej historii Europy.


Ocieplenie - ale nie w Ameryce 

Tak łagodnej zimy osobiście nie pamiętam. Być może te z 2000/2001, 2006/2007 i 2013/2014 mogły by z nią konkurować. Ocieplenie ? Na to wygląda. Tylko czy to ocieplenie globalne ? W USA zima stulecia. Nie pasuje to do "globalności". No nic , liczę, że i do nas przyjdzie końcem stycznia łagodna, ale śnieżna zima. Zobaczymy.

sobota, 6 stycznia 2018

Przegląd na Trzech Króli


Majdan w Iranie 


W Iranie trwają największe od lat zamieszki. Zapewne ludzie mają podstawy by rzucać kamienie. Pytanie tylko czy zamieszki wybuchły spontanicznie czy zostały sprowokowane ? A jeśli wybuchły spontanicznie to czy ktoś nimi nie "kręci" ? Bo tak już jest, że każdymi większymi zamieszkami kręcą jakieś służby. I tu teorie mam trzy. Pierwszy mieszający - frakcje polityczne wewnątrz reżimu. To zawsze jest w krajach niedemokratycznych, że zamieszek używa się do wewnętrznych rozgrywek. Drugi ( prawdopodobnie ) mieszający to Turcja. Wojna w Syrii powoli się kończy a Teheran to obok Moskwy główny protektor Asada. Turcja, która była jednym z spiritus movens rebelii przeciwko dyktatorowi w 2011 do dziś wspiera powstańców. Choć rebelia powoli dogorywa to pewnie chcą coś ugrać. No i na końcu Izrael, Arabia Saudyjska i USA - wrogowie Persów. Swoją drogą wole 100 razy reżim irański od Arabii Saudyjskiej. Ta ostatnia co prawda zwalcza dżihadystów, ale najpierw ich sama produkuje wspierając na całym świecie budowę meczetów "obrządku" wahabickiego.

A co w samej Syrii ?

Sytuacja wygląda mniej więcej tak:



                                           Źródło - Wikipedia


Żółty kolor to tereny kontrolowane przez SDF. Koalicja Kurdów i Arabów zadała Państwu Islamskiemu decydujący cios. Ciemno-szary to tereny kontrolowane przez ISIS. Jak widać jako siła jawna - dogorywają. Czy koalicja SDF przetrwa, gdy zabraknie wspólnego wroga ? Z chęcią uderzyli by na nich Turcy, ale będą mieć problem. Po pierwsze póki co SDF wspiera USA. Co ważniejsze wątpię żeby protektorzy Asada zgodzili się na interwencję. Po trzecie interwencja wojskowa Turcji w Syrii z 2016 pokazała, że wcale nie mają takiej silnej armii jak się wydaje. Turcja będzie więc raczej dążyć do skłócenia Arabów i Kurdów. 

  Kolor różowy to tereny kontrolowane przez siły rządowe i ich sojuszników - Hezbollah, wojska Iranu i Moskovii oraz " szyickie brygady międzynarodowe" . A biały i zielony to tereny dżihadystów (z frakcji konkurencyjnych dla ISIS) i rebelianci. Jak widać wojna ma się ku końcowi, ale jeszcze trochę to potrwa. Podejrzewam, że Asad byłby w stanie zmiażdżyć enklawy buntowników. Skupia się jednak bardziej na umocnieniu i odbudowie terenów, które już zostały opanowane. Armia jest już wykrwawiona, sprzęt na granicy używalności a kraj zniszczony. Na razie potrwa dwuwładza.

   Co w Iraku - o tym następnym razem.

Jakiś postęp to jest 


Premier ogłosił, że kwota wolna od podatku wzrośnie. Niewiele bo nie wiele, ale zawsze to jakiś bodziec dla "niższej średniej" i ploretaryatu do większych zakupów. Więcej pieniędzy w portfelu zwykłego człowieka  - większy popyt wewnętrzny. Dobrze, niech się gospodarka kręci.

Wyszło na moje 


We wrześniu pisałem wam o aresztowaniu znanych muzyków z Krosna: http://chutornik.blogspot.co.uk/2017/09/niech-sad-bedzie-sprawiedliwy.html

Wracają do domu !  Kalifornijski prokurator umorzył postępowanie  i nakazał wypuścić ich z aresztu.  


Nowe zabawki Antoniego


Wojsko Polskie zakupiło nowe "zabawki" - dżipki dla komandosów i zwiadowców:


Tak to Macierewicz niszczy polską armię. Gdyby rządziło PO to z pewnością zakupiono by coś 5 razy droższego za to wyprodukowanego "ZAGRANICO" :)


Dziewczyna z biografią Berii

 

    Ostatnio widziałem dziewczynę czytającą w autobusie biografię Ławrientija Berii. Da się ? Da :) W jakiś sposób wierzę w gender. To znaczy takie "lewackie" rozumienie  "genderu"  jest bzdurne. Udowodnił to już Homer. Jak dobrze pamiętam "Iliadę" - matka Achillesa wiedziała, że jej synowi wyznaczona jest śmierć za młodu. Jak za młodu znaczy na wojnie. Na wszelki wypadek ukryła go między księżniczkami, u jakiegoś króla. Grecy idąc na Troję chcieli mieć Achillesa w swoich szeregach. Im z kolei wyrocznia powiedziała o tym, że bardzo im się ów piekny młodzieniec przyda na wojnie. Jak jednak rozpoznać, który to jest Achilles ? Miał bowiem urodę wielką, tak , że można było go zamaskować jako "księżniczkę".  Odyseusz wpadł na prosty pomysł. Udając kupca rozłożył na podłodze u owego króla sprzęt "dla dziewczynek" i "dla chłopców". Achilles oczywiście od razu zaczął interesować się mieczami, toporami i tarczami, gdy jego "siostry" tkaninami, kosmetykami itd.  Tak już jest - chłopaka będzie zawsze ciągnąć do motoru, a dziewczynkę do ciuchów. 
    Jest jednak i druga strona medalu. Mam wrażenie, że część dziewczynek jest wychowywana od przedszkola na tempe dzidzy. To nie tak, że chciałbym żeby kobieta ma zamiast odżywkami dla dzieci czy przecenami interesowała się teorią strun czy logistyką napoleońskiej armii.  Mam po prostu wrażenie, że część kobiet została tak wychowana żeby nie interesować się niczym
 ( kompletnie niczym )  poza "babskim sprawami" - żadnej, elementarnej  ciekawości świata. Jednym to pasuje, inni właśnie przez to zostają starymi kawalerami :) A nie są to brzydkie chamy czy nieudacznicy. 
       Dlatego dziewczyna z biografią Berii w ręku bardzo mnie ucieszyła. Bo i ładna i zadbana i ubrana gustownie. A jednocześnie czytała książkę, która znam tylko ze streszczeń bo dla mnie za gruba :)
   Rzecz jasna jest i druga strona medalu. Ilość chłopców wyglądających jak drag qeen na ulicach Krakowa mnie przeraziła. Ja rozumiem, że można być modnym, myć się codziennie, chodzić do fryzjera a nawet być gejem, ale czemu mają służyć takie fryzury i takie spodnie ? Co by nie powiedzieć o prowincji to ta zaraza na szczęście dociera tu w ograniczonym zakresie. Z drugiej strony widziałem ostatnio jakiś kalendarz z crossfiterkami. Na moje oko są jakieś granice usportowienia. "Czteropak" na brzuchu i szerokie bary dobrze wyglądają u chłopa, u baby nie.


Wspomnienie sprzed 25 lat 


Jakoś tak ostatnio przypominają mi się relacje "w dzienniku" z walk w Bośni. Wszystkie takie wojny podobne. Sąsiedzi zaczynają się zabijać między sobą. Nikt dokładnie nie wie o co chodzi. Czy podobnie będzie we Francji ? Raczej widzi mi się kontynuacja wojny algierskiej tyle, że już na terytorium Francji europejskiej. Bo to nie jest tak, że WSZYSCY muzułmanie chcą szariatu i zarzynania niewiernych. Część jest lojalnymi obywatelami Francji. I wielu służy np. w policji. Jeden z policjantów  poległych w styczniu 2015  walce z dżihadystami na paryskiej ulicy był muzułmaninem.

Wracając na Bałkany - skoro Kosowscy Albańczycy mają prawo do swego państwa to czemu nie mają go Serbowie z Bośni ? Uznanie Kosowa było otwarciem puszki Pandory. Skoro niepodległe Kosowo to czemu nie Abchazja, Osetia, Krym, Ługańsk, Donieck ?  Z drugiej strony utrata Kosowa jest w jakimś stopniu błogosławieństwem dla Serbii. Stracili kolebkę państwa, bezcenne zabytki i trochę kopalń. In plus jednak, że pozbyli się ogromnej mniejszości albańskiej. O ile jak widzę Albania właściwa staje się powoli w miarę normalnym państwem to Kosowo dalej jest jak się zdaje tworem bardziej mafijnym niż państwowym. Tracąc Kosowo Serbowie stracili też gniazdo albańskiej mafii. Jednego czyraka mniej. A czy Bośnia i Hercegowina podzieli się pewnego dnia ?  Być może - to państwo to protektorat Brukseli i ONZ. Zabraknie pieniędzy to skończy się państwo. Oby tylko bez jatki tym razem.




Przedmieścia Sarajewa tuż po zakończeniu wojny



A tu kawałek perfekcyjnego bałkańskiego rokendrolla z tamtych czasów : https://www.youtube.com/watch?v=wOGk_IWlPrc


P. S. 


"A pamięta pan jak się nazywali ci Królowie ? - Kacper...yyyeee... Belzebub .... eee Melchior" Elity III RP :)