czwartek, 17 marca 2016
środa, 16 marca 2016
wtorek, 15 marca 2016
Dlaczego lewica w Polsce znów przegrywa ? Albo garść rad dla lewaków ;)
Oczywiście nie mówię o tzw. Zlewie bo to żadna lewica tylko stare komuszki, kawiarniano-grantowe lewaki i magnat - warchoł Palikot. Natomiast Zadenbergowców alias Razemków trochę szkoda. Może lewaki, ale mógł jakiś PPS wyrosnąć zamiast tego mamy kolejne celne strzały w stopę. Ot taka Chutornicza analizka. Krótko bo mi się nie chce dużo pisać i czasu nie mam :)
- Pierwszy błąd zasadniczy - termin powstania. No Zadenbergowcy wyskoczyliście jak królik z kapelusza, jak Palikot przed wyborami w 2011. Pewnie się dziwicie, jak pojawiają się głosy typu "Narodowcy są infiltrowani przez Moskwę, ale RAZEM to mówią kremlowski projekt". Niby się odcinacie od pookragłostołowej oligarchii i całkiem możliwe, ze szczerze, ale lud waszą partię łączy z KODerami czyli Setru, Schetyną itp. przyjemniaczkami :)
- Wasze majdanowanie pod forteca złowrogiej Szydło naprawdę nie porywa ludu pracującego miast i wsi. Raczej kojarzy się z obroną aroganckich buców z TK. A lud ich nie lubi, bo cały ten konflikt jest nakręcany w dużej mierze przez osobistą pychę Rzeplińskiego i jego kamratów. Lud widzi rząd który chce coś robić i histerycznych KODerów. Zadania KOD-u najcelniej spuentowała Agnieszka Holland: "Walczymy by było tak jak było". I ludzie to dobrze wiedzą. Waszym "karminowym miasteczkiem" wpisaliście się ( chcecie czy nie ) w KOD. Czyli w walkę nie o kompromis ( no bo cała Komisja Wenecka zdaje się uznała , że i PiS i PO-PSL nadużyli kompetencji i problem należy jakoś rozwiązać przez dialog ) , a o obalenie "reżymu". Tyle, że dla Sebixów i Januszy reżym, jeśli już jest, to raczej gdzie indziej vide akcja "Widelec" czy śledztwo ws Smoleńska. Możecie przyciągnąć trochę prekariatu wielkomiejskiego, ale porywanie waszego ukochanego "lud robotniczy" ciężko wam wychodzi. I jeszcze jedno zapewne połowa Sebixów chciała by rozpierdolenia bucowatego towarzystwa z TK na cztery wiatry. Może nie wiedzą jak uchwalono Konstytucję 3 maja , ale mają pamięć genetyczną hehehehe
- Zaczęli byście robić jakieś śmieszki. KODerzy chociaż się starają. Oczywiście to humor prostacki, często wulgarny. Oparty głównie na "strzelaniu do Kaczek" i "kurdupel Kaczyński to Hitler". Taki rechot w stylu Palikota. Do tego o ile prawaki potrafią się śmiać sami z siebie, to dla "Konfederatów KODeńskich" dystans do samych siebie jest całkowicie obcy. No ale próbują naśladować memową wojnę prawicy z lat "reżymu Tuskesku. Wychodzi z tego najczęściej autoparodia ( Sok z Buraka ) i generalnie raczej śmieszy tylko fanatyków koderskich, ale się starają. Zadenbergowcy nic a nic. "Polityka to nie śmieszki" to chyba wasze naczelne hasło. Powaga, dyskusja, stawanie na baczność by odśpiewać "Internacjonał" hehehe :) Przeglądam często razemowskie memy. Produkujecie ich masowo jak niegdyś produkowano socrealistyczną literaturę, ale wszystkie takie jak właśnie socrealizm patos + drętwość. OK jak interesuje was podrywanie egzaltowanych prekariuszek. Jeśli jednak chcecie dotrzeć do typowego Seby i wyjaśnić mu, że lewica to nie Magdalenka , lewica to nie UB, lewica to nie śmieciówka dla Seby , obfite granty dla Lewaka , jeśli chcecie to wyjaśnić to naprawdę zróbcie zabawnego mema. A i jeszcze jedno, nie zatrudniajcie do tego Mari Peszek. Jej ( niezłe muzycznie ) piosenki to hermetyczny humor lesbijski. Jaś Kapela też odpada. Wkurwia typowego Sebę samym wyglądem :)
- Wasza taktyka chyba polegać na tym "punktujmy każdy błąd, każdą niespełnioną obietnicę Szydło i Dudy. W końcu ploretaryat pójdzie z nami". A ploretaryat widzi po prostu kolejną wrzaskliwą watahę KOD-erską ;) I wasze docinanie się od Tuska, Schetyny, Komoruskiego, Swetru, gen. Kiszczaka, Olka Kwasa nic tu nie da.
- I czy co najważniejsze nie jest tak , że znaczna część z Was gardzi "typowym Sebą" i jego ojcem "przeciętnym Januszem". A większość z Was się ich zwyczajnie boi. Widzi jakąś dziką ONR-owską hordę :) Otóż moi drodzy lewacy - kibole są za narodowcami bo narodowcy są zdecydowanie bliżsi anarchizmu niż antifa, która była zbrojnym ramieniem "KryPy" i "Wyborczej" :) Rewolucja to Korwin, Kukiz i Kaczyński. Mniejsza o to wiele ich różni np. stosunek do Chanatu Moskiewskiego. Łączy ich jedno - głoszą hasła "Żeby nie było tak jak było". A Wy Zadenbergowcy wydajecie się typowemu Sebie jakąś kolejną przybudówką AGORY.
A w sumie cóż mnie to obchodzi ? Jestem w sumie trochę Sebą i całkowicie Podkarpacianinem, a więc NIECH ŻYJE KNIAŻ KACZAFFI ! WODZU PORWADŹ NAS ! :D
poniedziałek, 14 marca 2016
Ziemkiewicz jak to często bywa
Ma zupełną rację:
http://dorzeczy.pl/subotnik-ziemkiewicza/id,8270/Zdrada-Wenecka.html
A w dyskusji w telewizorni zauważył RAZ jeszcze jedną rzecz. Otóż wg. niego gdyby Kaczyński rozegnał pałami i rozjechał czołgami KOD , a jednocześnie zadeklarował, że Polska przyjmie sto tysięcy uchodźców i ich uwięzi , żeby nie poszli do RFN to byłby najlepszym demokratą. Tak jak sułtan turecki. O żadną demokrację tu nie chodzi, ani żadną niezależność Trybunału. Rzepliński jest niezależny chyba od pokory i poczucia umiaru ;)
W sumie nic dodać nic ująć. PiS wtłacza się w koleiny z lat 2005 - 2007. To nic dobrego. Choć oszukać się nie dam kolejny raz i mam nadzieję, że Polacy też się nie dadzą. Inna ciekawa rzecz - co ciekawsze najbardziej odpowiedzialnie, propaństwowo zachowują się anarchiści od Kukiza ;)
Znalezione na: http://memy.pl/
Karminowe miasteczko
Grę Swetru, generała Dukaczewskiego, Schetyny i innych Komoruskich rozumiem. Oni chcą żeby było jak w 2007. Nakręcić niechęć do "zbrodniczego, nieudolnego reżymu". To są ludzie, dla których interes państwa to abstrakcja. Udowodnili to gdy byli u władzy. Ale zastanawia mnie w co gra Zadenberg ze swoim "karminowym miasteczkiem". Serio wierzy w "trójpodziały" i "niezależność sędziów" ? Inteligenci z Warszawy chyba jednak naprawdę odklei się od rzeczywistości w której żyją Polaczki ;) Nie "marznę pod Kancelarią" bo na wiece już się nachodziłem wtedy , gdy RAZEM nie istniało ( a wyskoczyli jak królik z kapelusza ). A namarzłem się na tentach wystarczająco. Gdyby faktycznie jakiś reżym atakował sądownictwo.... Władza sądownicza po prostu broni swojej "ahrystokratycznej" pozycji. Ten destrukcyjny konflikt nakręca osobista pycha i próżność Rzeplińskiego i różnej maści Safjanów. Rasa panów się znalazła, maganci hehehe. Jak się trochę ukorzą to im dobrze zrobi :) A poniżej przykład, że "bezprawie PiS-u" i "słuszność racji Rzeplińskiego" wcale nie są, z prawniczego punktu widzenia, takie pewne:
http://dorzeczy.pl/id,8277/Trybunal-jak-samowola-magnatow.html
Rzepliński niezależny.... chyba od bezstronności :)
Strasznie ten majdan chcą robić tylko nie ma potencjału. Grażyny Koderki nie nadają się, a oficerowie ZOMO są już za starzy z deka - nadmiar wódy i amfetaminy za młodu zrobił swoje ;) Młodzi Fajnopolacy i Korpoludki z kolei choć często wysportowani ( biegi, krosfity, pilatesy itd. ) to jednak wymagają prysznica dwa razy dziennie. A chyba ciężko o to gdy się majdanuje ;)
Z kolei Kaczaffi mógł w 2014, po aferze taśmowej rozpętać powstanie. Barykady, falangi kiboli, ekstazy tłumu. Tylko nie chciał bo jest odpowiedzialnym politykiem. W przeciwieństwie do tzw. obrońców państwa prawa. Niech se więc chodzą i wrzeszczą "Jesteśmy bici ! Jesteśmy internowani !". Schizofreniczność tych przedstawień jest zdumiewająca. Jak z roku 1984. Bolek Wałęsa niegdyś opisywany na łamach "Wyborczej" jako cham i prostak, dyktator niemal i siewca chaosu jest teraz wyciągany na sztandary. Z Kaczyńskiego, któremu Putin zabił brata robi się putinowca. Nie pamięta zaś wiernopoddańczych hołdów składanych w "Wyborczej" Putinowi całkiem niedawno.
Jakoś dziwnie pały szły za rządów PO znacznie częściej w ruch niż teraz. Jakoś dziwnie Marsz Niepodległości obył się w tym roku bez dorocznych zamieszek i bez dziwnych historii o prowokatorach i "tituszkach". Wszyscy ( którzy chcą pamiętać ) pamiętają po co gromadzono protuskowe bojówki antify z Polski i Niemiec w 2011. Banda Antyfa to przypadek szczególny. Ludzie podający się za anarchistów służyli za zbrojne ramię rządowej gazety Krytyka Polityczna :)
Nie wspomnę wiele o pomniejszych zamieszek z górnikami i stoczniowcami. Prawdziwe miniatury starć majdańskich. No i jeszcze "akcja Widelec" - gdzieś wtedy był panie Zadenebrgu ? A wiem , wiem jeszcze was nie było. No to już wasz problem młoda lewico ;)
No i jeszcze Krakowskie Przedmieście przypomnijmy. Bandy Dominika Tarasa i prowokatorów pod wodzą Andrzeja Hadacza. I marsze moherów. Sam na jednym byłem w Krośnie. Nie dlatego , że kocham Ojca Dyrektora tylko dla pluralizmu w telewizorni. Szły setki babek, z dwa tysiące może trzy. W Krośnie mieście powiatowym ! KODerzy zróbcie taką manifestację, taki miting w Krośnie ! I całe mnóstwo innych wieców, marszy, zgromadzeń. Leciały pały medialne, a czasem i prawdziwe. Władza wciągała cześć policjantów w swoje brudne gry vide sprawa "ruskiej budki".
Sam popadłem w tą propagandę o masowości KOD-u. Tak przez chwilę. A naprawdę KOD nie jest liczny tylko strasznie hałaśliwy i histeryczny. No i gdzieś w głowie komunikaty Bufetowej o liczebności KODerów mają jakiś wpływ. SzKODniki, KODoniarze, Kodeiniści a nie KODerzy. Nerwy mi na nich puszczajo ! Histeryczni starcy i zmanipulowani młodzi. Rękę pokaraj, nie ślepy transparent - inni szatani byli tu czynni. Ale większość nie daje się zmanipulować totalnie - powtórki z 2010 i wyczynów band Dominika Tarasa nie ma i nie będzie.
Tak będę stał za rządem im więcej słyszę histerycznych wrzasków Środy, że biedni Polacy są biedni po to alkoholicy i że ona jest na listach proskrypcyjnych. Stoję murem za rządem i prezydentem bo zwyczajnie działalność KOD-u najcelniej spuentowała Agnieszka Holland - "chcemy żeby było tak jak było". Jest w końcu rząd, który ma jakieś ambicje. Nie chce żeby było jak na Ukrainie, żeby Polska była ruiną. A mocarstwom zależy, żeby Polska była przedmiotem a nie podmiotem polityki międzynarodowej. A KODoniarze wspomagają szczują na Polskę na Wschodzie ( "Kaczyński rozwala Unię ! To scenariusz Putina !" ) i Zachodzie ( "Faszyzm ! Dyktatura ! Niszczenie osiągnięć !"). Manipuluje tym Abwehra ( BnD ) , manipuluje GRU/FSB , być może też CIA/DIA bo Amerykanie widzą w nas raczej Puerto Rico Wschodu niż Koreę Południową Zachodu. I tak to się własnie kręci. A niedoczekanie wasze, na złość ani was nie internujemy, ani nie rozstrzelamy :) I widzę, że PiS byłby chyba skłonny do kompromisu. Jednak dla Schetyny, Swetru itp. opcja jest taka w grze: PiS kapituluje i samorozwiązuje się. Duda i Szydło podają się do dymisji i błagają Michnika o wybaczenie. Kaczyński i Macierewicz do psychuszki. W III RP mają rządzić ci co rządzili, aby "było tak jak było". Dziękuję za taką alternatywę :) PiS i Kukiz 15 może nie są idealne, daleko im do ideału, ale PO, Nowoczesna, PSL, Zlew to bandy. A Zadenbergowcy coraz bardziej przypominają mi warszawskich licealistów z renomowanego, prywatnego liceum, którzy bardzo chcieli mieć swój "ruch oburzonych". Więc grono pedagogiczne i rodzice im organizowali "walkę" :)
http://dorzeczy.pl/id,8277/Trybunal-jak-samowola-magnatow.html
Rzepliński niezależny.... chyba od bezstronności :)
Nieudany majdan
Strasznie ten majdan chcą robić tylko nie ma potencjału. Grażyny Koderki nie nadają się, a oficerowie ZOMO są już za starzy z deka - nadmiar wódy i amfetaminy za młodu zrobił swoje ;) Młodzi Fajnopolacy i Korpoludki z kolei choć często wysportowani ( biegi, krosfity, pilatesy itd. ) to jednak wymagają prysznica dwa razy dziennie. A chyba ciężko o to gdy się majdanuje ;)
Z kolei Kaczaffi mógł w 2014, po aferze taśmowej rozpętać powstanie. Barykady, falangi kiboli, ekstazy tłumu. Tylko nie chciał bo jest odpowiedzialnym politykiem. W przeciwieństwie do tzw. obrońców państwa prawa. Niech se więc chodzą i wrzeszczą "Jesteśmy bici ! Jesteśmy internowani !". Schizofreniczność tych przedstawień jest zdumiewająca. Jak z roku 1984. Bolek Wałęsa niegdyś opisywany na łamach "Wyborczej" jako cham i prostak, dyktator niemal i siewca chaosu jest teraz wyciągany na sztandary. Z Kaczyńskiego, któremu Putin zabił brata robi się putinowca. Nie pamięta zaś wiernopoddańczych hołdów składanych w "Wyborczej" Putinowi całkiem niedawno.
Jakoś dziwnie pały szły za rządów PO znacznie częściej w ruch niż teraz. Jakoś dziwnie Marsz Niepodległości obył się w tym roku bez dorocznych zamieszek i bez dziwnych historii o prowokatorach i "tituszkach". Wszyscy ( którzy chcą pamiętać ) pamiętają po co gromadzono protuskowe bojówki antify z Polski i Niemiec w 2011. Banda Antyfa to przypadek szczególny. Ludzie podający się za anarchistów służyli za zbrojne ramię rządowej gazety Krytyka Polityczna :)
Nie wspomnę wiele o pomniejszych zamieszek z górnikami i stoczniowcami. Prawdziwe miniatury starć majdańskich. No i jeszcze "akcja Widelec" - gdzieś wtedy był panie Zadenebrgu ? A wiem , wiem jeszcze was nie było. No to już wasz problem młoda lewico ;)
No i jeszcze Krakowskie Przedmieście przypomnijmy. Bandy Dominika Tarasa i prowokatorów pod wodzą Andrzeja Hadacza. I marsze moherów. Sam na jednym byłem w Krośnie. Nie dlatego , że kocham Ojca Dyrektora tylko dla pluralizmu w telewizorni. Szły setki babek, z dwa tysiące może trzy. W Krośnie mieście powiatowym ! KODerzy zróbcie taką manifestację, taki miting w Krośnie ! I całe mnóstwo innych wieców, marszy, zgromadzeń. Leciały pały medialne, a czasem i prawdziwe. Władza wciągała cześć policjantów w swoje brudne gry vide sprawa "ruskiej budki".
Sam popadłem w tą propagandę o masowości KOD-u. Tak przez chwilę. A naprawdę KOD nie jest liczny tylko strasznie hałaśliwy i histeryczny. No i gdzieś w głowie komunikaty Bufetowej o liczebności KODerów mają jakiś wpływ. SzKODniki, KODoniarze, Kodeiniści a nie KODerzy. Nerwy mi na nich puszczajo ! Histeryczni starcy i zmanipulowani młodzi. Rękę pokaraj, nie ślepy transparent - inni szatani byli tu czynni. Ale większość nie daje się zmanipulować totalnie - powtórki z 2010 i wyczynów band Dominika Tarasa nie ma i nie będzie.
Histeria
Tak będę stał za rządem im więcej słyszę histerycznych wrzasków Środy, że biedni Polacy są biedni po to alkoholicy i że ona jest na listach proskrypcyjnych. Stoję murem za rządem i prezydentem bo zwyczajnie działalność KOD-u najcelniej spuentowała Agnieszka Holland - "chcemy żeby było tak jak było". Jest w końcu rząd, który ma jakieś ambicje. Nie chce żeby było jak na Ukrainie, żeby Polska była ruiną. A mocarstwom zależy, żeby Polska była przedmiotem a nie podmiotem polityki międzynarodowej. A KODoniarze wspomagają szczują na Polskę na Wschodzie ( "Kaczyński rozwala Unię ! To scenariusz Putina !" ) i Zachodzie ( "Faszyzm ! Dyktatura ! Niszczenie osiągnięć !"). Manipuluje tym Abwehra ( BnD ) , manipuluje GRU/FSB , być może też CIA/DIA bo Amerykanie widzą w nas raczej Puerto Rico Wschodu niż Koreę Południową Zachodu. I tak to się własnie kręci. A niedoczekanie wasze, na złość ani was nie internujemy, ani nie rozstrzelamy :) I widzę, że PiS byłby chyba skłonny do kompromisu. Jednak dla Schetyny, Swetru itp. opcja jest taka w grze: PiS kapituluje i samorozwiązuje się. Duda i Szydło podają się do dymisji i błagają Michnika o wybaczenie. Kaczyński i Macierewicz do psychuszki. W III RP mają rządzić ci co rządzili, aby "było tak jak było". Dziękuję za taką alternatywę :) PiS i Kukiz 15 może nie są idealne, daleko im do ideału, ale PO, Nowoczesna, PSL, Zlew to bandy. A Zadenbergowcy coraz bardziej przypominają mi warszawskich licealistów z renomowanego, prywatnego liceum, którzy bardzo chcieli mieć swój "ruch oburzonych". Więc grono pedagogiczne i rodzice im organizowali "walkę" :)
niedziela, 13 marca 2016
A taki, sprzed trzech lat
Mono no Aware
Malinowo
, Malinowo , cały świecie w jednym kadrze
Dziś
obrazek Afgański czy też Nowy Meksyk
Złoty pył
pustyń , i złoto traw stepowych
Skarby Chorezmu
i przestrzenie Patagonii, ten kadr
zawrze
A niebo ,
wszystkie odcienie błękitu ,
Lazur Malajskich lagun ,
błękit Zatoki Biskajskiej ,
I te odcienie
niebieskiego między zwrotnikami a
podbiegunowym kołem
Granat i grafit nocy na północnym Pacyfiku
A między , złotem królewskim bo tyś
Królowa
I błękitem Boskim , Biel
śniegów Dachu Świata
Bo tyś Malinowo całym światem
Bądź za ten widok jeden na wieki
pochwalona
I te sarny pędzące łąkami jak suhaki , albo antylopy z Kalahari
Każdy ich ruch doskonałością , i z każdym bliżej im
Do sarniej krainy łąk zielonych soczystych , i
wody życia
Dziś już patrzę na ten widok z oddali
Dziś niebo stalowe i szare , jak
spiżowe wrota Północnego Atlantyku
Siąpi , znikło ciepło , wróci znów i
znów zniknie
Wypływam coraz dalej Malinowo
Już za Orkadami jestem , wracać pora
z Północnego Atlantyku
(2 III 2013 )
Może Słowacki to nie jest, ale czysty spontan pod wrażeniem złocenia się pól i lasu na tle krukoczarnych gór. No i jeszcze złota sarna w tle była ;) Plusy wracania z roboty MKS-em a nie Lwem ;) A skąd taki tytuł nieco dziwny ? A to taki japoński termin:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mono_no_aware
P.S.
A ws wczorajszego wpisu - akurat na parafialnych rekolekcjach całkiem się xiądz- gość postarał więc żeby nie było , że same dziadoskie kazania so ;)
P.S.
A ws wczorajszego wpisu - akurat na parafialnych rekolekcjach całkiem się xiądz- gość postarał więc żeby nie było , że same dziadoskie kazania so ;)
Słowo na niedzielę
Ah jak ładnie wyglądały dziś Góry Dzika. Tuman chmur w różnych odcieniach granatu i szarości okrywał najwyższe szczyty. Góry były czarne , a dół szary. Gdy jednak słońce wychodziło zza chmur Bajkowy Las i łąki nad Wisłokiem robiły się złote. Trwa już zielona, zapach Wielkanocy. Trza się z grzechów oczyszczać.
A tak myśląc o Wielkiej Nocy pomyślałem o polskim Kościele. Chyba nie jest to jeden Kościół. Jest Kościół Fajnokatolicki na przykład. Fajni tam są ludzie, solidarni, postępowi i elastyczni, a nie zakute łby ciemnogrodzkie. Księża są elastyczni i często zrzucają sutanny będące przeżytkiem przecież. Wierni sikają czasem do zniczy, ale gdy trzeba stają murem za państwem prawa. Bóg niby jest, ale w sumie taki sam jak Allah czy inny Brahma. Wszystkie religie są równe, a msza to lokalny koloryt. Jednak skoro wszystkie religie są absolutnie równe to czym jest prawda ? Taki jeden rzymski urzędnik wysoki zapytał o to jednego rewolucjonistę arabskiego czy żydowskiego. A co mu ten odpowiedział to można sobie poszukać.
Odwrotnością Kościoła Fajnokatolickiego jest Kościół Mrocznokatolicki. Jego wierni wszędzie tropią Szejtena i pogaństwo. Przy czym jakoś dziwnymi ścieżkami to idzie. Walczą na przykład z Andrzejkami, a pomijają jak się zdaje arcypogański zwyczaj topienia Marzanny. Zastanawia mnie też czy zdają sobie sprawę, że grzybowa na Wigilii to pogańskie resztówki, tak samo Dyngus, pisanki właściwie połowa "prastarych katolickich obyczajów". Ale toleruje się je zwalczając zaciekle stary ludowy zwyczaj z arcykatolickiej Irlandii ;)
Kościół Mrocznokatolicki jak sama nazwa wskazuje jest pełen lęków. Taka "fajnokatolickość" a rebours ( lubię ten zwrot, tak mądrze brzmi ) , diabły są wszędzie i niemal wszystko do diabelskość. Diabeł jest zdaje się jedną z dwóch centralnych postaci. Taki manicheizm trochę. Obok oczywistych heretyków jak legendarny ksiądz Natanek pojawiają się postacie ortodoksyjne, ale jakoś nie przyciągające. Tekieli jakoś mnie nie przyciągnął do wiary, raczej odepchnął. Ciemne to i średnio bezpieczne dla zdrowia. Jak sądzę nie jedna osoba podatna na nerwice, psychozy i histerie jak się naczytała różnych "bibliotek zagrożeń duchowych" to wcale nie stała się "wolna". Tylko jeszcze bardziej mąciło się w głowie. Tak myślę, że od zaczytywania się w "Egzorcyście" itp prędzej się człowiekowi w głowie popierdoli niż będzie lepszym człowiekiem, spokojniejszym, ufniejszym. No i kwestia zasadnicza - być może egzorcyzmy, groza diabelskich sztuczek przyciąga do wiary cześć ludzi. Jednak trwalsze przyciągnięcie widzę w odkryciu piękna Ewangelii, a nie tam przestraszenie się demonicznych show. Chrystus demony jak się zdaje zwyciężył i jest "Zwycięśca Śmierci, Piekła i Szatana", a "Nam za przykład dan jest, iż mamy zmartwychpowstać, z Panem Bogiem królować Alleluja" ?
No i jest Kościół Ludowy. Jednak jakoś się rozkleja, jakiś słabowity. Robi się coraz bardziej urzędowym. Wielu księży udaje, że są księżmi, a wierni udają, że są wiernymi. Oczywista ksiądz jest też człowiekiem, ale było nie było powinien pełnić taką funkcję jak przed wiekami wioskowi szamani. Przewodnik dusz , lekarz umysłów. A często po prostu robi "robotę jak robotę", trochę taki urzędnik stanu cywilnego. Niski jest poziom homiletyki, a celują w tym biskupi. Chutornik słysząc "list pasterski Episkopatu Polski" zasypia natychmiast twardym snem. Jest trochę przysłowiowych Szustaków, ale za mało, stanowczo za mało. I dziwić się , że młodzież jednocześnie tęskni za wartościami ( "Cześć i Chwała Bohaterom ! , Cześć i Chwała Bohaterom !") , ale Kościół to już tak średnio. Prywatyzacja religii będzie postępować.
A wszystko w sosie samozadowolenia bo przecież "mimo wszystko Polska na tle Europy" i w ogóle "mamy Naszpapieża i siostrę Faustynę". Nie wiem czy o coś takiego chodziło Karolowi Wojtyle. Mimo wszystko lubię ten wojtyłowo-wyszyńskowy katolicyzm, te majówki, karteczki różańcowe, czuwania fatimskie, pielgrzymki jasnogórskie i licheńskie, lokalne Madonny i miejscowych świętych. To zdecydowanie mój katolicyzm. Najbliższy, taki ludzki, swojski.
Cisza ;)
Jest jeszcze Kościół Tradsów. Tradsi uważają , że Średniowiecze było git, a później już syf. No nie wiem czy takie fajne. Klęski głodu i "powietrza", powszechność brutalnej przemocy ( najazdy, wojny wewnętrzne, zbóje przydrożni ), ogólnie ciężkość życia. Oczywiście Średniowiecze Średniowieczu nie równe i właściwie to termin bzdurny. Bo to właściwie dwie epoki - Ciemne Wieki i Średniowiecze Dojrzałe. Wiele fajnych rzeczy wynaleziono własnie w Średniowieczu. Renesans zaś wcale nie był taką fajną epoką jak się na ogół sądzi. Dużo w nim było mroku, zabobonu i okrucieństwa.
Z drugiej strony faktycznie posoborowy Kościół chyba trochę wypaczył myśl soborową, tzn część Kościoła. Szczególnie celują w tym biskupi niemieccy, właściwie heretycy. Robi się właśnie taki Kościół Fajnokatolicki. A Jezus aż taki fajny nie był, na swój sposób był hipiesem, ale jak trzeba było to mówił "przyniosłem Światu miecz".
Bobry zaczynają zalewać podnóże Malinowej. Pierwszy raz od ok 2007.
Innym typem jest tzw. Kościół Żeńskokatolicki zwany też Ginekologicznym. Ja wiem, że kalendarzyk fajna sprawa, że tzw. kobiece soki to fajna sprawa, ale generalnie to mnie jakoś nie porywa. Może dla kogoś państwo Terlikowski są przykładem porywającym, mnie bardziej porywają państwo Pileccy.
Odrębną podkategorią są różne ruchu i wspólnoty. Czasem mi się to podejrzane zdaje. Szczególnie takie tajemnicze bractwa jak Neokatechumenat. Jakimś protestantyzm taki, ale jeśli się to mieści w kanonach to spoko. Inną kwestią są różne Oazy i inne "Miłujcie sie !". Zastanawiam się czy, aby na pewno wmawianie nastolatkom, że "chłopcy chcą tylko dziewice" i tym podobne nie powoduje na dłuższą metę kryzysów wiary. Wszak ta piętnastolatka za chwilę będzie miała dwadzieścia lat i odkryje , że rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana.
Kiedyś to proste było, ta moralność chrześcijańska. Brało się ślub w wieku około dwudziestki więc nie było jakimś wyzwaniem "trwanie do ślubu". A i tak "wcześniaków" było sporo ;) Teraz czasy inne, przede wszystkim ekonomia inna - wiek "ślubny" przesunął się, a na moje oko dziewica koło 30-tki to nic naturalnego. O ile oczywiście nie poszła drogą surowości i wyrzeczenia się potrzeb. To jest akurat jak najbardziej naturalne - zawsze i wszędzie tacy ludzie byli. W każdych czasach i w każdej kulturze. Choć mimo wszystko z tym seksem Kościół ma rację. Im Chutornik starszy tym bardziej odkrywa, że to nie są żadne głupoty :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




